Od neolitu do współczesności. Historia kopalni soli w Wieliczce

Sól przez wieki była uważana za skarb; nazywano ją nawet „białym złotem”. Odkrycie złoża soli i jego późniejsza eksploatacja była przyczyną rozwoju okolicznych miast i regionów. Ludzie mieszkający w pobliżu kopalni zdobywali bogactwo; czyniło to również obszar ważnym punktem na szlaku handlowym, co tworzyło nowe możliwości. Sól była szczególnie opłacalna ze względu na to, że była jednym z nielicznych sposobów konserwacji żywności – i do tego najskuteczniejszym. Minerał był tak cenny, że w XIV wieku był nadal używany jako waluta. Co warte odnotowania, w Polsce był używany w ten sposób znacznie dłużej niż w większości krajów europejskich. Najstarsze ślady po próbach wydobycia soli znaleziono w Alpach i pochodzą z V tysiąclecia p.n.e. Jednak w tamtym czasie (i przez wieki później) najpopularniejszą metodą pozyskiwania soli było odparowywanie wody ze źródeł solankowych. Trwało to aż do naturalnego wyczerpania odpływów. Wtedy ludzie zaczęli kopać głębiej.

Początki wydobycia w Wielickiej kopalni

Nie inaczej było w Wieliczce. Początkowo także eksploatowano źródła solankowe. Z badań wynika, że pierwsze próby eksploatacji solanki na terenie dzisiejszej Wieliczki sięgają 3000 lat p.n.e.; dzięki odkryciom pracowników Muzeum Żup Krakowskich zbadano i zabezpieczono prehistoryczne instalacje odparowywania solanki. Nie był to jednak jedyny sposób na pozyskiwanie soli. Metoda uważana za najstarszą polegała na gotowaniu wody do całkowitego odparowania; w ten sposób na dnie glinianego garnka pozostała tylko czysta sól. We wsi Barycz koło Wieliczki znaleziono najstarsze naczynia solne w Europie Środkowej. Kiedy źródła przestały wypływać na powierzchnię, ludzie zaczęli wiercić głębokie studnie. Wkrótce odkryto płytkie złoża soli.

Instalacja przedstawia wydobycie soli w czasach neolitu

Średniowiecze

Studnie szybko zaczęły zmieniać się w kopalnie, zbudowano pionowe ciągi komunikacyjne z poziomo biegnącymi tunelami. Pod koniec średniowiecza w kopalni pracowało około 350 osób; roczne wydobycie wynosiło około 7-8 tys. ton soli. A wszystko to pomimo tego, że prace były wykonywane jedynie sezonowo – rok okolicznych górników był podzielony między pracę w kopalni i prace rolnicze, takie jak żniwa czy sianokosy.

Już wtedy Kopalnia Soli w Wieliczce była tak sławna, że ​​zaczęli pojawiać się w niej pierwsi turyści. Pierwszym sławnym artystą, który zwiedził kopalnię był Mikołaj Kopernik – wybitny polski astronom, który odkrył, że Ziemia obraca się wokół Słońca, przechadzał się on po szybach Wieliczki w 1493 roku.

Tak wyglądał średniowieczny kierat

Nowożytność

W XVI wieku zmieniono tryb pracy na całoroczny. Zatrudniono coraz więcej specjalistów, powstała pierwsza w Polsce mapa podziemia. Najstarsze zachowane mapy pochodzą z lat 30. XVIII wieku. Kopalnia była tak ważna, że ​​ówczesny król Henryk IV Prawy polecił wybudować łaźnię dla pracujących tam górników, w której mieszkał nawet fryzjer (ten przede wszystkim udzielał pierwszej pomocy). Jednocześnie los górnika był tak niebezpieczny, że poza ambulatoriami dla ofiar wypadków, trzeba było też budować też domy pomocy dla wdów i sierot po górnikach. Sto lat później wybudowano duży szpital. Wiąże się z tym niezwykła ciekawostka – w 1697 roku jako cyrulik górniczy zatrudniona została kobieta Magdalena Bendzisławska. Była też pierwszą kobietą w Polsce, która otrzymała dyplom chirurga. Dobrze rozwinięty system pomocy społecznej był wyjątkowy w skali światowej.

Kopalnia zaczęła zdobywać coraz większą popularność wśród podróżników, zarówno z Polski, jak i innych krajów. I choć wizyta wymagała osobistej zgody króla, liczba ochotników stale rosła. Do dziś zachowało się wiele wspomnień podróżników i naukowców z wypraw.

Pod koniec XIII w. powstało przedsiębiorstwo o nazwie „Kraków Żupy” (żupa oznaczała kopalnię soli). Obejmowało ono kopalnie soli w Wieliczce i pobliskiej Bochni. 

Spółka swoją działalność prowadziła przez blisko 500 lat, aż do I rozbioru Polski w 1772 r.
W XIV w. dochody warzelni stanowiły ponad 30% całego dochodu państwa. To właśnie tymi pieniędzmi opłacano dwór królewski i utrzymanie zamków strzegących szlaków handlowych. Również Akademia Krakowska (później Uniwersytet Jagielloński), jedna z najstarszych uczelni w Europie, została ufundowana przez ówczesnego króla Kazimierza Wielkiego z dochodów mających swe źródło w  wielickiej soli. W XVI wieku Kopalnia Soli w Wieliczce była jednym z najpotężniejszych i prężnie działających przedsiębiorstw europejskich.

Podziemna kaplica im św. Kingi

Czasy zaborów

Po pierwszym rozbiorze Polski w 1772 roku skończyły się wieki gospodarki królewskiej. Nie oznaczało to jednak koniecznie niczego negatywnego. Nastąpiło wiele zmian w organizacji pracy i dokumentacji kopalni, a sprowadzeni specjaliści wprowadzili nowe metody wydobycia. Austriacki zarząd nie szczędził wydatków na rozwój; jednym z pierwszych podjętych projektów była budowa podziemnej linii kolejowej. Kopalnia soli w Wieliczce stała się jednym z najważniejszych zakładów produkcyjnych w Cesarstwie Austro-Węgierskim. Dzięki rozwojowi technicznemu, który nastąpił w XIX wieku, uruchomiono parową maszynę wyciągową i młyn solny. Wymieniono również wiertarki ręczne na pneumatyczne. W 1868 r. wytyczono pierwszy szlak turystyczny; można było go zwiedzić jadąc zaprzęgiem konnym. Turystyka stała się ogromnym źródłem dochodów. Organizowano demonstracje skierowane do szerszej publiczności, jak np. pokazy fajerwerków czy tzw. diabelska przejażdżka, czyli górnicze zjazdy na linie. Dużą grupę turystów stanowili Polacy z innych zaborów, dla których kopalnia soli była pamiątką po oficjalnie nieistniejącej ojczyźnie. 

Jedno z podziemnych jezior

Wieliczka od XX wieku

Na przestrzeni lat poprawił się również ogólny stan techniczny kopalni. W 1912 roku na powierzchni uruchomiono zmechanizowaną warzelnię. Okres międzywojenny to czas nie tylko dalszego rozwoju technicznego, ale także turystyki i solnego leczenia.
W kopalni soli odbywało się również wiele uroczystości i przyjęć. W czasie II wojny światowej kopalnia była nadal użytkowana; na szczęście obiekt okazał się przydatny dla nazistów. Dzięki temu przetrwał wojnę nieuszkodzony, jednak znacznie wzrosło wydobycie. Trudne czasy nadeszły zaraz potem – na przełomie lat 40. i 50. kraj był wówczas biedny i spustoszony wojną. Wydobywano wówczas znacznie więcej niż wcześniej  w celu uzyskania jak największych dochodów. Niestety, gdy rozpoczęto prace w centralnych częściach kopalni, czyli w pobliżu zabytkowych wyrobisk, sytuacja się pogorszyła. Zwiększona eksploatacja na tym obszarze spowodowała zachwianie równowagi górotworu. Przyspieszyła też niszczenie znajdującego się tam obszaru szlaku turystycznego. W związku z pogarszającymi się warunkami pod koniec lat 50. rozpoczęto pierwsze prace zabezpieczające kopalnie. W 1964 roku całkowicie zaprzestano wydobycia soli kamiennej w Wieliczce. Sól warzono natomiast metodą mokrą.

Tężnia solankowa

W 1976 roku obiekt został wpisany na listę zabytków Polski. Niezwykle ważne było uznanie także kopalni soli za niezwykły zabytek UNESCO; była to jedna z pierwszych pozycji na liście światowego dziedzictwa, wpisana już w 1978 r.
W 1992 r. w poprzeczni Mina doszło do wycieku wody. To nie był pierwszy raz, kiedy to się zdarzyło; w latach 1868 i 1879 wystąpiły przecieki tak groźne, że obawiano się całkowitego zalania kopalni. Dopiero w  1996 roku podjęto decyzję o całkowitym zakończeniu przemysłowej produkcji soli. Dziś Kopalnia Soli „Wieliczka” to jedno z najpopularniejszych miejsc w Małopolsce wśród polskich i zagranicznych turystów, odwiedzane przez ponad 1 000 000 osób rocznie.