Gdy 27.01.1945 żołnierze Armii czerwonej z 60 armii Pierwszego Frontu Ukraińskiego przekroczyli bramy Auschwitz-Birkenau ich oczom ukazał się obraz rozpaczy. Przywitały ich wychudzone twarze setek wycieńczonych fizycznie i psychicznie ofiar nazistowskiego terroru, w których oczach, pierwszy raz od dawna zagościła nadzieja.

Likwidacja obozu

Kilka tysięcy więźniów pozostawionych w Auschwitz przeżyło tylko dzięki zbiegowi okoliczności. Naziści zamierzali zatrzeć ślady swoich zbrodni zrównując obozy z ziemią, niszczono dokumenty, wysadzano krematoria, palono magazyny. Już tygodnie wcześniej rozpoczęto plan ewakuacji, więźniów. Tych którzy byli w stanie iść, wysłano pieszo w głąb Rzeszy, by tam nadal mogli niewolniczo pracować na rzecz okupanta, orszaki nazywane są obecnie marszami śmieci, to od ilości ciał znajdowanych na ich trasie. Pozostałych naziści planowali się pozbyć. Niemcy nie docenili jednak szybkości posuwania się Sowietów i nie zdążyli zatrzeć wszystkich śladów ludobójstwa. Przed wycofaniem rozstrzelali „tylko” około 700 więźniów. Resztę, wbrew rozkazom Heinricha Himmlera po prostu zostawiono w obozie

Od „ewakuacji” do wyzwolenia

W czasie ewakuacji nazistów w obozie zapanował chaos. Ok. 20 stycznia żołnierze pełniący stałą służbę na wieżach strażniczych opuścili Auschwitz. Reszta zajmowała się niszczeniem dokumentacji, wysadzaniem budynków, egzekucjami więźniów, plądrowaniem magazynów. Osadzeni wykorzystali te sytuacje na próbę samoorganizacji w celu zdobycia jedzenia, oraz ochrony ciężko chorych. Wiadomo, że byli więźniowie, którzy samodzielnie opuścili obóz jeszcze przed nadejściem Armii Czerwonej. Większość jednak była zbyt słaba, bądź zbyt przerażona by spróbować, ponadto w okolicy ciągle kręcili się Niemcy, którzy stanowili śmiertelne niebezpieczeństwo, słychać było też walki, nadciągającego frontu.
Wiadomo także, że jeszcze przed Sowietami w obozie pojawili się co odważniejsi mieszkańcy Oświęcimia, próbujący doraźnie pomóc jednocześnie unikając niemieckich żołnierzy. Niektórzy zabierali też dzieci, te które pozostały bez rodziców, zbyt małe by w ogóle pamiętać kim są.
Dopiero jednak z przybyciem Armii czerwonej udało się stworzyć zorganizowany system pomocy.

Wyzwolenie

W walkach o wyzwolenie poległo ponad 230 żołnierzy radzieckich, w tym dowódca 472. pułku piechoty, podpułkownik Semen Lwowicz Biezprozwannyj. 66 spośród poległych zginęło w walce w strefie przyobozowej.
Zwiadowcy w białych sowieckich płaszczach wkroczyli do obozu około 15:00. Czerwonoarmiści byli przerażeni tym co zastali na miejscu. Na terenie Auschwitz-Birkenau pozostało około 7 tys. więźniów.
Znaleziono też ok. 600 ciał więźniów, których wycofujący się SS mani nie zdążyli się pozbyć (krematorium V wysadzono dzień przed wejściem Armii Czerwonej) którzy zostali rozstrzelani bądź umarli z wycieczenia, nie doczekawszy wyzwolenia.

Część więźniów będąca we względnie dobrym stanie udała się w swoje rodzinne strony. Dla pozostałych na terenie obozu zorganizowano dwa szpitale polowe. Niedługo później powstał też trzeci szpital, założony przez Polski Czerwony Krzyż.
Pod opieką palcówek znalazło się ponad 4,5 tys. ludzi, przeważnie obłożnie chorych. Więźniowie byli tak wychudzeni, że z początku trzeba było im dawkować np. zupę z przecieranych ziemniaków w ilości trzy razy dziennie po jednej łyżce, później po kilka łyżek, żeby przyzwyczaić ich do normalnych posiłków. W innym wypadku, nagłe zwiększenie obfitości posiłków stanowiło śmiertelne niebezpieczeństwo. Więźniowie wykazywali również silny strach przed zabiegami medycznymi, bali się nawet kąpieli w obawie, że mogą nie wrócić spod prysznica żywi.
Pacjenci poobozowych szpitali pozostawali w nich trzy, cztery miesiące, po czym wyruszyli w drogę do rodzinnych miejscowości.
Niestety wielu ludzi nie udało się uratować, śmiertelność wśród byłych więźniów początkowo była duża, odchodzili trawieni chorobami jakich nabawili się w skutek pobytu w Auschwitz.

Paradoks historii sprawił, że żołnierze będący formalnie przedstawicielami totalitaryzmu stalinowskiego, który również stosował obozy pracy przymusowej (łagry) przynieśli wolność więźniom totalitaryzmu hitlerowskiego.

Dokumentacja zbrodni

Radzieckim żołnierzom towarzyszyła ekipa filmowa realizująca materiały propagandowe na potrzeby wojska. To oni utrwalili tragedii obraz wyzwolonego obozu. Dokument znany pod nazwą „Kronika wyzwolenia obozu”, do dziś wyświetlany dla odwiedzających Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu.

„Wierzę, że rozmiarów zbrodni popełnionych w tym największym obozie koncentracyjnym nie domyślało się nawet dowództwo naszej armii. Wspomnienia stamtąd zachowałem na całe moje życie. To wszystko było najbardziej poruszające i najstraszniejsze, co zobaczyłem i sfilmowałem podczas wojny. Czas nie ma władzy nad tymi wspomnieniami. Nie wycisnął on z mej pamięci wszystkich okropności, które zobaczyłem i nagrałem” –

wspominał po wojnie członek ekipy Aleksander Woroncow.

Do przybył jako jeden z pierwszych filmowców Auschwitz także Polak Adolf Forbert. Mimo że już wcześniej nagrywał materiały w obozie w Majdanku, to skala potworności, jakie zastał w Auschwitz była dla niego porażająca.

„Pomiędzy barakami pod śniegiem leżały wielkie i mniejsze stosy ciał, całkowicie zmarzniętych ludzi. Kilku tutaj, kilkudziesięciu tam, potem następna sterta. Koszmar” – pisał potem.

Niestety materiały, które zarejestrował Forbert przepadły.

Na swój sposób te zbrodnie udokumentował także Zinowij Tołkaczew radziecki żołnierz-artysta pochodzenia żydowskiego, który uwiecznił obraz obozu na swoich szkicach, które po wojnie zostały zaprezentowane w albumach wydanych w Polsce, Izraelu i w ZSSR.

Upamiętnienie

Na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz-Birkenau corocznie odbywają się obchody upamiętniające zbrodnie jakie dokonały się w tym miejscu. Udział wydarzeniach biorą przede wszystkim byli więźniowie obozu, wygłaszający świadectwa swojego życia.

W związku z pandemią koronawirusa w 77 obchodach na terenie Miejsca Pamięci weźmie udział niewielka grupa gości, głównie ocalałych. Wydarzenie będzie w całości transmitowane w Internecie: na stronach www.auschwitz.org, 77.auschwitz.org, a także na kanale YouTube Miejsca Pamięci, na Facebooku oraz Twitterze.

Pięcioro ocalonych

Podczas uroczystości 77 rocznicy wyzwolena Auschwitz-Birkenau wysłuchać będzie można świadectw ocalonych: Haliny Birenbaum, Bogdana Bartnikowskiego. Zabrzmi także głos Elisabeth Silberstein Bence, Judith Spielberg Mittelman i Edith Friedman Grosman, które będą wspominały pierwszy transport Żydów do Auschwitz.

Więcej informacji 77 rocznicy na stronie wydarzenia 77.auschwitz.org